reklama
kategoria: Kraj
29 sierpień 2025

Reżyser Marcel Łoziński spoczął na warszawskich Powązkach

zdjęcie: Reżyser Marcel Łoziński spoczął na warszawskich Powązkach / fot. PAP
fot. PAP
- Marcela życie (...) było życiem spełnionym i totalnym. Nie był tak bardzo ukierunkowanym na jedną sprawę, interesowało go wszystko, interesował go świat - powiedział na piątkowym pogrzebie reżysera dokumentalisty Marcela Łozińskiego Jacek Petrycki. Zmarły 20 sierpnia artysta spoczął na warszawskich Powązkach Wojskowych.
REKLAMA

- Przez to, że był tak zainteresowany tym życiem i tak je chłonął, sprawiało mu ono bardzo dużo niespodzianek i zataczało przedziwne kręgi (...) Ta ciekawość dotyczyła także spraw rodzinnych, wszystko się u niego bardzo wiąże” - powiedział prowadzący uroczystość reżyser i scenarzysta Jacek Petrycki.

O Łozińskim jako artyście i ojcu opowiadali jego synowie. „Bardzo nie lubiłeś chodzić na pogrzeby, gdybyś mógł, nie byłoby cię tu z nami. Nie znosiłeś sztuczności i banału, pretensjonalności i celebry. Pewnie wolałbyś, żebyśmy się cieszyli, tańczyli, pili wino” - mówił do ojca reżyser Paweł Łoziński - „Śmierć nie wchodzi w grę, mówiłeś", i rzeczywiście wygrywałeś z nią wiele razy swoją siłą życia, energią i ogromną witalnością. Mówiłeś: nie wiem ile mam jeszcze taśmy w kasecie. Okazało się, że starczyło na 85 lat - dodał.

- Walczyłeś dzielnie, byliśmy przy tym do samego końca. Teraz taśma zeszła, stało się, koniec filmu (...) Dałeś mi film, zainspirowałeś, ruszyłem za tobą tą drogą. Jestem ci za to bardzo wdzięczny. Kiedyś, gdy kręciliśmy razem film, nie chciałeś przyjąć ode mnie tego oczywistego komplementu, ale teraz już nie masz wyboru. Później stałeś się dla mnie naturalnym partnerem do rywalizacji. Człowiekiem, z którym mogłem się spierać, siłować i walczyć, kochając jednocześnie. Najlepiej ścigać się z najlepszym - wspominał Paweł Łoziński.

Drugi z synów, pisarz Mikołaj Łoziński dodał, że ojciec „dużo z siebie dawał i bywał intensywny”. - Czasem dla najbliższych było to przytłaczające, ale teraz nawet za tym tęsknimy (...) Nie będę mówił o nim jako o twórcy. Dla mnie był tatą (...) Graliśmy w szachy, kłócąc się czy można cofnąć ruch i czy jak dotknie się figury to już trzeba nią ruszyć. Siedział ze mną w nocy godzinami w łazience, w której zrobiłem ciemnię fotograficzną. Rozmawialiśmy o filmach, książkach, polityce, samochodach, opowiadał mi o miłościach i przyjaźniach. O tym, jak był najszczęśliwszy na świecie, kiedy pierwszy raz położył dłoń na dłoni mojej przyszłej mamy, a ona jej nie cofnęła. Był wspierający i inspirujący. Dowcipny i ironiczny. Umiał mnie podnieść na duchu w kłopotach i sprowadzić na ziemię w sukcesach (...) Był dzieckiem wojny: żydowskim chłopcem ukrywanym we francuskich domach dziecka. Gnębiony przez wewnętrzne demony, miewał ciemne dni. (...) Najtrudniej jest mówić mi o nim: był. A nie: jest (...) Tato, co byś chciał ode mnie usłyszeć na pożegnanie? Jak skończyć ten, najtrudniejszy w moim życiu tekst? Najchętniej bym zadzwonił i się ciebie poradził - mówił.

Najmłodszy z synów, Tomasz Łoziński, mówił o nieograniczonej pasji poznawania ludzi i świata, jaką odznaczał się reżyser. - Zawsze dostrzegał możliwość, coś wartego uwagi. Jego pragnienie zrozumienia, czytania, rozmowy i oglądania nigdy nie gasła. Nawet u zmierzchu swojego życia nie ustała. Wierzę, że dla niego życie, choć nie zawsze łatwe, kryło w sobie nieskończone zasoby. A jeśli najważniejsze idee go poruszały, potrafił się cieszyć rzeczami prostymi: cienkopisami, sklepikami na stacjach benzynowych, pełną lodówką, dobrą książką, dobrym filmem, a przede wszystkim rodziną. Tata miał swoją etykę życia: szacunek do ludzi, którzy stawali się jego bohaterami, i do rzeczy. Był uporządkowany, staranny, uprzejmy, elegancki. Zależało mu, by dobrze robić wszystko, czego się podejmował. Głęboko wierzył w absolutną konieczność wolności działań i myślenia. (...) Miałem szczęście być częścią dwóch jego filmów. I to jest dar, który zostanie ze mną i z nami na zawsze. Powiem tylko, że to wielka duma i siła być synem mojego ojca - powiedział.

Artystę pożegnał także Grzegorz Łoszewski, scenarzysta i prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich. - Wierzę, że Marcel jest tym, który budował naszą tożsamość. Tych najbliższych, których wychowywał, uczył, pokazywał światy, obdarzał uczuciem. Ale również tych, których uczył, a nawet tych, którzy go nie znali, ale znali jego filmy. On nas budował. Jeśli zapomnimy o Marcelu i jego twórczości, zatracimy samych siebie. Twórcy tego kalibru tworzyli i mam nadzieję, że będą tworzyć naszą tożsamość, bez której będziemy niewidomi, zagubieni, nie umiejący postawić tych wszystkich pytań, które Marcel stawiał. Kiedy irytował go fałsz, stawiał pytania o prawdę. Kiedy zaczął zadawać sobie pytania przed którymi ucieka świat, zaczął je stawiać ze swoim synem. Prosto, bez zahamowań. Może z przekonaniem, że ważniejsze jest postawienie pytania niż odpowiedź na nie. Myślę, że dzisiaj żegnamy Marcela, ale tak naprawdę stoimy przed ogromnym wyzwaniem, by nie pozwolić jemu umrzeć. Nie mogą umrzeć jego filmy. On nas budował i my mamy obowiązek tym, czym był i co stworzył pomagać powstawać tym, którzy idą za nami. Nie możemy się zwolnić od tego obowiązku, nawet z przyczyn egoistycznych. Gdy zapomnimy o Marcelu, sami zapomnimy kim jesteśmy - powiedział.

Marcel Łoziński był jednym z najwybitniejszych polskich dokumentalistów. Urodził się 17 maja 1940 r. w Paryżu w rodzinie polskich emigrantów. W 1965 r. ukończył Wydział Łączności na Politechnice Warszawskiej i pracował w Wytwórni Filmów Dokumentalnych w Warszawie jako inżynier dźwięku. Dwa lata później rozpoczął studia reżyserskie w Szkole Filmowej w Łodzi. Ukończył je w 1971 r., dyplom obronił 5 lat później. Od 1974 roku należał do Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Od 2002 prowadził Kurs Dokumentalny DOK PRO w Szkole Wajdy. Wykładał w Paryskiej Szkole Filmowej FEMIS oraz w Instytucie Kultury Polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Prowadził warsztaty dokumentalne, m.in. w Moskwie, Kijowie, Helsinkach, Pekinie. Inicjator Dragon Forum – międzynarodowych warsztatów filmu dokumentalnego. Był również członkiem Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej oraz Europejskiej Akademii Filmowej.

Filmy Łozińskiego zdobyły kilkadziesiąt nagród, wyróżnień i nominacji. On sam ma kilkanaście nagród indywidualnych oraz odznaczeń państwowych. Jednym z najbardziej znanych i najczęściej nagradzanych filmów Łozińskiego jest „89 mm od Europy”, za który otrzymał nominację do Oscara w 1994 r. Dokument opowiada o przejściu granicznym w Brześciu, gdzie wymieniane są koła pociągów, bo białoruskie tory są szersze o 89 mm od polskich, europejskich. Film był metaforą przemian ustrojowych w 1989 roku.

Jego twórczość była w dużej mierze antysystemowa, poruszała kwestie drażliwe zarówno dla władzy komunistycznej, jak i dla społeczeństwa polskiego po transformacji ustrojowej. Stworzył również takie filmy jak „Happy end” (1973), „Król” (1974), „Zderzenie czołowe” (1975), „Egzamin dojrzałości” (1979), „Próba mikrofonu” (1980), „Las katyński” (1990), „Wszystko może się przytrafić” (1995), „Jak to się robi?” (2006) oraz „Ojciec i syn w podróży” (2008). (PAP)

pj/ dap/ aszw/

PRZECZYTAJ JESZCZE
Materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez [nazwa administratora portalu] na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
pogoda Ostrzeszów
16.9°C
wschód słońca: 05:58
zachód słońca: 19:38
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Ostrzeszowie

kiedy
2025-09-12 18:00
miejsce
Ostrzeszowskie Centrum Kultury,...
wstęp biletowany
kiedy
2025-09-17 19:00
miejsce
Kawiarnia Alchemik, Ostrzeszów,...
wstęp biletowany
kiedy
2025-10-05 15:00
miejsce
Ostrzeszowskie Centrum Kultury,...
wstęp biletowany
kiedy
2025-10-17 19:00
miejsce
Ostrzeszowskie Centrum Kultury,...
wstęp biletowany